Jak wybrać strop ?

Jeżeli strop ma być rozdzielnikiem różnych kondygnacji (choćby pięter w budynku), z całą pewnością musi być on dźwiękochłonny. Stropy monolityczne i wykonane z płyt kanałowych są świetną izolacją akustyczną, wytłumiając różne rodzaje dźwięków o dużym natężeniu.

Co do rozpiętości stropów, ta zwykle osiąga sześć metrów w przypadku domów jednorodzinnych. Co innego ze sporymi połaciami przestrzeni. Wielkie wnętrza potrzebują raczej stropów gęstożebrowych, których rozpiętość dochodzi nawet do ok. ośmiu metrów. Przy naprawdę potężnych pomieszczeniach pomocne są stropy monolityczne, np. (tu nazwa może być myląca) filigranowe. Ich rozpiętość wynosi do dwunastu metrów.

Choć może się wydawać, że te ostatnie stropy to wyłącznie domena ogromnych firm i ich siedzib, rzeczywistość pokazuje co innego. Obserwujemy trend na łączenie ze sobą różnych pomieszczeń w domach prywatnych. Jeśli kuchnia płynnie przechodzi w salon, spora rozpiętość stropu jest wskazana. Często jednak w takich sytuacjach stosuje się podciąg (swoistą podpórkę, gdyż strop gęstożebrowy zastosowany w takich warunkach zwiastuje niejednokrotnie kłopoty natury konstrukcyjnej).

Aspekt izolacji cieplnej nie jest istotny, jeśli strop rozdziela np. piętra mieszkalne lub biurowe. Temperatura na jednym i drugim jest bowiem mocno zbliżona. Sytuacja się zmienia, gdy strop ma znaleźć się np. między strychem a pomieszczeniem mieszkalnym. Wówczas, termoizolację powinno się wykonać po stronie kondygnacji o niższej temperaturze.

W przypadku dobrego stropu, bardzo ważna jest jego grubość, inaczej zwana też wysokością konstrukcyjną. Gdy strop oddziela od siebie wykusz na dolnym piętrze i taras położony wyżej, solidny, gruby strop to obowiązek. Wtedy istnieje możliwość dorobienia nad wykuszem płyty grubej na ok. 13 centymetrów. W takiej sytuacji, cała reszta grubości stropu może być spożytkowana w celu położenia termoizolacji.

Jednak grubość stropu waha się zwykle między 12 a 30 cm, co nie wydaje się być powalającym rozmiarem. Nie bez przyczyny – przeważnie, zbyt gruby strop uznaje się za minus. Trzeba wtedy bowiem dorobić jeszcze jeden stopień schodów, a wbrew pozorom, nie jest to łatwe.

Mimo że poruszamy temat tego parametru dopiero teraz, jest on fundamentalny; mowa o podatności na obciążenia. Strop musi być bezwzględnie wytrzymały. Absolutnym minimum, a zarazem standardem, jest tutaj odporność obciążeniowa 150 kg na metr kwadratowy. Oczywiście, możemy rozejrzeć się za dopuszczalnym obciążeniem o dużo większej wartości. Wtedy w grę wejdą wspomniane stropy kanałowe lub monolityczne. To często wybierana opcja w przypadku potrzeby „przesunięcia” ciężkich ścianek działowych.