Izolacja wełną , styropianem czy maszynowo ?

Izolacja wełną, styropianem, maszynowo? Który sposób jest najlepszy? By odpowiedzieć na to pytanie, należałoby najpierw przedstawić charakterystykę każdego z tych dwóch materiałów. Dwóch? Ano, tak. Izolacja wykonywana maszynowo to metoda, która – choć w pewnych warunkach jest do rozważenia (np. wielkie osiedlowe bloki z dachami o budowie wentylowanego stropodachu), zwykle bywa jednak strasznie kosztowna i nieopłacalna.

Takie maszynowe wdmuchiwanie celulozy nie może przeważnie równać się z zastosowaniem wełny mineralnej bądź styropianu, lecz który z tych materiałów będzie dla nas najlepszy – o tym zadecydują pewne warunki, które postaramy się streścić. Na dobry początek, należy rozważyć, jakich właściwości spodziewamy się po danym materiale. Każdy z nich stanowi zbliżoną w skuteczności termoizolację, więc chodzi o inne jeszcze cechy.

Zarówno wełna mineralna, jak i styropian, doskonale sprawdzają się jako budulec ociepleniowego systemu, nie rozróżniając między budowanymi od podstaw obiektami, a tymi przechodzącymi gruntowny remont. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, zaś różnice między wełną a styropianem są decydujące. Po pierwsze, styropian nie jest higroskopijny. Okresowy nadmiar wilgoci nie wpływa na jego parametry termizolacyjne.

Mimo że jest materiałem uzyskiwanym dzięki ropie naftowej, nie znajdziemy w nim pierwiastków, które moglibyśmy uznać za trujące. Poza tym, styropian wyróżnia się idealnie niską wagą, a także zadowalającą wytrzymałością mechaniczną. Bardzo nieudolnie przepuszcza natomiast parę wodną, aczkolwiek ta „nieudolność” bywa czasem bardzo wskazana. Co innego z ogniem i wysokimi temperaturami, z którymi styropian radzi sobie bardzo kiepsko. W konfrontacji z temperaturą od 80 stopni Celsjusza wzwyż, styropian jest w stanie ulec zniszczeniu.

Czy jednak każdy styropian nadaje się jako termoizolator? Oczywiście, nie. Niemniej, styropian sprzedawany jako materiał termoizolacyjny, musi spełnić odgórne normy. Jedna z nich figuruje pod nazwą PN-EN 13501-1 i określa, że styropian służący do termoizolacji, musi plasować się minimum w klasie E. Trudno znaleźć na rynku styropian sprzedawany jako termoizolacja, który nie spełniałby wszystkich wymaganych norm. Podobnie jest z wełną mineralną, którą teraz omówimy.

Na samym starcie rzuci się Państwu w oczy skrajna różnica: w przeciwieństwie do styropianu, wełna mineralna nie boi się gorąca. „Różnica” to mało powiedziane, ponieważ wełna mineralna potrzebuje aż tysiąca stopni Celsjusza, by ulec destrukcji poprzez stopienie się (poza tym, musiałaby zmagać się z taką temperaturą przez ok. dwie godziny). Nawet jeśli wełna wzbogacona jest hydrofobizatorami i lepiszczami, nie wpływa to znacząco na jej termoodporność. Jeśli chodzi o reakcję wełny na ogień, mieści się ona zwykle w klasie A1.

Kolejna różnica tkwi w przepuszczalności wodnej pary. Wełna mineralna przepuszcza ją nadzwyczaj dobrze. Jak jednak nadmieniliśmy, mamy do czynienia z obecnością hydrofobizatorów. Te dodatki, jak nazwa wskazuje, wzdrygają się na obecność wody, nie pozwalając, by wełna wchłaniała ją. Co jeszcze różni styropian i wełnę to ich waga. Wełna mineralna jest dość ciężka, a ponadto, cechuje się niską sztywnością. Co do odporności mechanicznej, wełna nie jest zbytnio podatna na rozciąganie. Wszystkie te słabości nie mogą jednak przekroczyć progu ustalonego przez profesjonalne normy.

Biorąc pod uwagę różnicę fundamentalną – paroprzepuszczalność – ujrzymy pewne praktyczne utrudnienie, jeśli postawimy na wełnę mineralną. Chodzi mianowicie o kładzenie tynku, który w przypadku wełny, musi przepuszczać parę w wysokim stopniu i dostosować się w ten sposób do właściwości wełny. Bez uwzględnienia tego czynnika, może dochodzić do rozwarstwień między tynkiem a zbrojeniem, a także problemów z zagrzybieniem ścian. Jeśli zatem decydujemy się na wełnę mineralną, wykluczone są z całą pewnością tynki akrylowe. W zamian powinniśmy postawić na tynki z domieszką silikatu bądź silikonu.

Tego typu problemy znikają całkowicie, gdy na termoizolację wybierzemy styropian. Ten, jak już wiemy, parę przepuszcza bardzo słabo; może więc przepuścić nas do tynkowania bez szczególnych zastrzeżeń i wskazań.